wszystko i o wszystkim
RSS
piątek, 09 października 2009

Kiedy Stwórca skończył stwarzanie mężczyzny,
zdał sobie sprawę, że zużył już wszystkie konkretne składniki.
Nie było nic więcej trwałego, nic stałego czy mocnego,
z czego mógłby stworzyć kobietę.

Stwórca zastanawiał się długi czas, w końcu wziął:
krągłość księżyca,
gibkość pnącza winorośli i drżenie trawy,
wysmukłość trzciny i kwitnięcie kwiatów,
lekkość listków i jasność słonecznych promieni,
płaczliwość chmur i niestałość wiatru,
miękkość ptasiego puchu i twardość diamentu,
słodycz miodu i okrucieństwo tygrysa,
żar ognia i chłód śniegu,
gadatliwość papugi i śpiew słowika,
fałszywość lisa i wierność matki lwicy.
Mieszając te wszystkie nietrwałe elementy,
Stwórca utworzył kobietę i obdarował nią mężczyznę.
Po tygodniu mężczyzna przyszedł i powiedział:

" Panie, stworzenie, które mi dałeś, unieszczęśliwia mnie.
Bez przerwy mówi i niemiłosiernie mnie dręczy,
tak że nie mam wytchnienia. Żąda, abym stale się nią
zajmował i w ten sposób tracę czas. Płacze o każdy
drobiazg i żyje bezczynnie. Przyszedłem,
aby Ci ją zwrócić, bo nie mogę z nią żyć".

" Dobrze" - odpowiedział Stwórca i wziął ją z powrotem.

Po tygodniu mężczyzna wrócił i rzekł:

" Panie, odkąd oddałem Ci z powrotem to stworzenie,
moje życie jest takie puste. Ciągle o niej myślę
-  jak tańczyła i śpiewała, jak spoglądała na mnie
kątem oka, jak przekomarzała się ze mną, a później
mocno się do mnie przytulała. Była tak piękna i tak
delikatna w dotyku. Uwielbiałem słuchać jej śmiechu.
Proszę, oddaj mi ją z powrotem".

" Dobrze" - powiedział Stwórca.

I mężczyzna wziął ją na nowo.

Jednak trzy dni później znów wrócił i powiedział:

" Panie, nie rozumiem i nie potrafię tego wyjaśnić,
ale po wszystkich moich doświadczeniach z tym
stworzeniem doszedłem do wniosku, że sprawia mi
ona więcej kłopotów niż radości. Błagam Cię,
zabierz ją z powrotem! Nie mogę z nią żyć!"

" Ale nie możesz żyć i bez niej" - odparł Stwórca.

Następnie odwrócił się plecami od mężczyzny i
kontynuował swoją pracę.

Mężczyzna zdesperowany powiedział: "Co ja zrobię?
Nie mogę żyć z nią i nie mogę żyć bez niej...


14:12, dorota_ks1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 września 2009

J e s i e ń

Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu

***************


 

09:09, dorota_ks1
Link Dodaj komentarz »

J e s i e ń

Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu

***************


 

09:08, dorota_ks1
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 września 2009

Tak wiele jest ciepła w każdym Waszym słowie
i nikt nie zaprzeczy, jak tak się wypowiem,w podzięce pisze tych słów parę,
abyście wiedzieli, że i ja ma wiarę
i w każdym człowieku szukam pięknej strony,
bo człowiek jest z miłości do miłości stworzony.

 

 

14:40, dorota_ks1
Link Dodaj komentarz »

nie jestem aniołem

 

połamałeś mi skrzydła

 

nie mogę latać

 

nie unoszę się nad ziemią

 

płaczę jak śmiertelnik

 

trawą,po której z Tobą chodziłam pobrudziłam sobie anielską sukienkę

 

nie jestem aniołem

 

mam duszę

 

tylko ktoś mi połamał serce

 

nie jestem aniołem

 

ktoś zabrał mi mój blask anielski

 

Juz nie jestem aniołem

 

nie jestem w niebie

 

nie dotykam raju

 

nie jestem aniołem...

******************************************************************

13:37, dorota_ks1
Link Dodaj komentarz »

Nie oceniaj mnie po wierszach
Pisanych wiosna wśród zieleni
Czy latem przy muzyce świerszcza
Nie żyje w niebie lecz na ziemi.


Poeci rozrywają szaty
Krzycząc bogactwo to chlam!
Zamkom wołają ze bogaty
Nigdy nie sięgną raju bram.

A ja tam lubię mieć pieniądze
I one tez kochają mnie
i lubię swoje drobne żądze
Martini ? czemu nie?


I lubię zapach dobrych perfum
Kiedy na kogoś dmuchnie wiatr
Markowe wino do obiadu
A przy nim w wazoniku kwiat

I lubię dobre samochody
Hoteli luksusowa blask
I kiedy mnie ruchome schody
Podwożą w ten błyszczący świat

Lecz kiedy w nocy pisze wiersze
Czasem na kartkę spłynie łza
I nie są to łzy moje pierwsze
Nie wszystkie się spełniły sny.

I chociaż tyle już zdobyłam
Niejeden gdzieś zazdrości mi
Ja jednak ciągle kombinuje

Jak wyrwać życiu najlepsze dni

13:27, dorota_ks1
Link Dodaj komentarz »

O czym myślisz, gdy podpierasz ręką twarz?
Może o tym co było wczoraj, przedwczoraj ,o tym czego Ci brak?
A może o tym co ma się wydarzyć? Co dopiero nadejdzie?
Coś co przyjdzie znienacka i będzie nieskończenie piękne?
Myślisz?
A może jednak marzysz? Siedzisz tak w zadumie
Wyłączona od świata zewnętrznego, od problemów i od dnia codziennego.
Zamykasz się w sobie chwilowo, nikogo do siebie nie wpuszczasz
Bierzesz głęboki oddech..... I odpoczywasz ...Od siebie ..
Od bliskich ....Od nadchodzącego jutra.

Jak cudownie jest czasem tak nieświadomie uciec...
Od natłoku wrażeń
Do swego świata marzeń.
Do swej wyobraźni, która jest tylko Twoja, otwarta dla Ciebie
O każdej porze nocy, dnia , miesiąca czy roku....

O czym myślisz, gdy podpierasz ręką twarz?
Ty wiesz o czym.... Każdy wie...
Kto w zadumie choć raz spędził krótki czas.....

13:24, dorota_ks1
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 sierpnia 2009